venerdì 1 aprile 2016

Wstęp


Przez ostatnie miesiące codziennie uczyłem się polskiego: oto jestem, po trzech miesiącach intensywnego studiowania (tak, uczę się o polskim…).
Polski jest bardzo trudny, ale uczę się każdego dnia i chciałbym zjeść wszystkie rozumy. Uczenie się z gramatyki w języku włoskim nie jest łatwe, bo są tam przykłady takie jak ten:


Postaram się pisać w języku polskim: jeszcze nie jestem gotowy na rozmowę, ale może wkrótce. Na ten moment chcę podziękować wszystkim osobom, które mi pomagają. Pomóż włoskiemu przyjacielowi...

Mam pieskie życie: jestem bardzo pracowity ale nigdy nie mam forsy, mieszkam w bardzo głośnym kondominium, w niebezpiecznym mieście. Serio! Po co mieć coś takiego? Dlaczego nic nie zmienia się w moim życiu? Przychodzi mi do głowy żenujące piosenki: „Nie liczę godzin i lat, | To życie mija, nie ja. | Bliżej gwiazd, bliżej dna | Jestem wciąż taki sam, | Wciąż ten sam” (Andrzej Rybinski, „Nie liczę godzin i lat”). Nigdy nie będę słuchać po włosku, ale aby się uczyć polskiego cokolwiek działa…
Mam tak wiele do powiedzenia, i powiem to, najbardizej dziecinnie: Za górami, za lasami mieszkała piękna królewna, i król rzekł do niej: „O moja królowo! Dla ciebie zrobiłbym wszystko!”. Tak, mam tak wiele do powiedzenia, ale to nie ma sensu: w każdym razie, to jest dobre ćwiczenie… 
Dobrze, lepiej z tym skończmy. Jednym słowem, mam pieskie życie, mam wiele problemów, ale jestem szczęśliwy, tak, jestem szczęśliwym człowiekiem [narzędnik!]. Przynajmniej ja mogę mówić po polsku, czyż nie?

Więc... Kiedy byłem w Warszawie, podziękowałem wszystkim tymi słowami: „Jesteś bardzo grzeczny/grzeczna”, ale nie zrozumiałem dlaczego ludzie śmiali się ze mnie… Wreszcie przyjaciółka tłumaczyła mi: „Grzeczne są dzieci, raczej uprzejma”. Chcę przeprosić Polaków za złe wrażenie, jestem szalony: myślę, że mogę mówić po polsku.

Tak, jestem światowym człowiekiem, ale muszę powiedzieć, że za moich czasów mężczyźni mówili tylko jeden język. Żyjemy w czasach trudnych (i apokaliptycznych?), jeśli gość z Włoch chce mówić po polsku. Dalej! Polacy, ratunku! Proszę, pomóc mi… Właśnie przeczytałem, że Polacy najbardziej lubią Włochów – 49 proc.!!! („Polska Newsweek”, 07-04-2016). Świetnie, ja też was kocham. Ja mogę znaleźć sympatię Polaków dla nas wszędzie. Dziękuję bardzo! Mam nadzieję, że mi wybaczysz jeżeli zniszczę swój piękny i bogaty język…

Od czasu do czasu w naszym świecie konieczne walczyć w obronie najwyższych wartości ducha ludzkiego (i w obronie praw człowieka, no właśnie?). Ale jestem tylko zwykłym śmiertelnikiem której nie chcę myśleć o śmiertelnych czasach. Ah, co za życie. Jak to się mówi, żyj i pozwól żyć innym...
Innymi słowy, chcę powiedzieć, że polski jest najtrudniejszym językiem świata i muszę się zadowolić tylko zrozumienie, bo jest trudno mówić poprawnie, w odpowiednich przypadkach (mówię o gramatyce, przypadki gramatyczne). Jestem tylko dobrym człowiekiem, nie zasługuję na to (mam wysoką samoocenę). Chcę kolory polskiej flagi na mojej kaftan bezpieczeństwa, więc będę pamiętać, dlaczego jestem tak ubrana.

Nessun commento:

Posta un commento